TRIUMF SERCA amerykańsko-polska produkcja z roku 2025 w reżyserii Anthony D’Ambrosio.

Film TRIUMF SERCA to historia ofiary poniesionej z miłości do Boga i drugiego człowieka, historia zwycięstwa nadziei nad rozpaczą, historia człowieczeństwa w miejscu kaźni... historia św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Film, który nie rości sobie praw kronikarskich przedstawia ostatnie dni życie ojca Maksymiliana Kolbego, franciszkanina, założyciela Niepokalanowa, założyciela czasopisma katolickiego RYCERZ NIEPOKALANEJ, pioniera mediów katolickich i niestrudzonego ewangelizatora i duszpasterza. Widzimy go w chwili, kiedy ofiaruje się zastąpić współwięźnia wybranego do bunkra głodowego w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Akcja filmu toczy się w tymże bunkrze głodowym i skupia się na relacjach między więźniami, ujawnia ich bóle i rozterki oraz przedstawia drogi, które doprowadziły ich do obozu zagłady. Rozmowy w bunkrze toczą się wokół sensu życia, wiary w Boga, człowieczeństwa, cierpienia… Jest to walka o godność człowieka, zmagania w których św. Maksymilian Kolbe do końca wspierał swoich towarzyszy. 

Chociaż rozmowy w bunkrze i historie osadzonych tam więźniów to w większości reżyserska fikcja, to jednak z zeznań świadków wiemy, że w trakcie pobytu w bunkrze więźniowie zadziwili swoich oprawców postawą ducha i niezłomnością. Z piwnicznego lochu docierały śpiewy. Nie o fakty jednak chodzi w tym filmie. Przekaz dotyczył tego jak bardzo wiara i miłość potrafią przemienić serce człowieka a przez to również tych, którzy żyją obok niego. Nieprzypadkowy tytuł doskonale oddaje przekaz filmu; orędzie miłości i nadziei, które nie gasną nawet w tak odczłowieczonych warunkach jakim był obóz koncentracyjny… nie gasną ponieważ pochodzą od Boga.

Niedobrze byłoby napisać, że film jest wart obejrzenia, to po prostu za mało. Triumf serca to pozycja obowiązkowa.

Poza swoim istotnym przekazem reżyser filmu postawił na artystyczne podejście do przedstawienia historii ojca Kolbego i jego współtowarzyszy. Zdjęcia i muzyka mogą zachwycić widza a chrześcijańska symbolika nadziei po prostu rozszerza serce.

Zachęcamy również do przeczytania wywiadu z reżyserem filmu.